SMACZNIE #MAJ 2015


O egzaminach mówić można bez końca, testom jesteśmy poddawane i same się poddajemy, a także z lubością poddajemy innych, codziennie, na każdym kroku, w każdej możliwej dziedzinie. Lubimy egzaminować z przyzwoitości, lojalności, sprawności i wielu, wielu innych wartości/umiejętności. Żaden jednak test nie wypada tak pysznie i atrakcyjnie, jak .... test kulinarny. A czy Ciebie stać na kulinarne WOW? Na pewno! Jak ustalili amerykańscy naukowcy: strach ma wielkie oczy, a rzeczy pozornie trudne - zwykle zaskakują banalnością wykonania ...no może poza szpagatem. Tak czy inaczej - myśląc o bezsennych nocach tegorocznych maturzystów - przełam się i Ty - zostań mistrzem kuchni, albo chociaż spróbuj odnaleźć swoje danie popisowe ;-) ! Nasza propozycja na 'kulinarne WOW' z prostotą w tle to krewetki w cieście filo.

Składniki:
  • 10-15 krewetek małych (tutaj użyte zostały black tiger 31/40, ale mogą być inne)
  • 2 małe cebule
  • 1 czerwona papryka
  • ćwiartka selera
  • małe opakowanie masła klarowanego (200 g)
  • jogurt grecki 400g
  • 2 łyżki mąki
  • 100ml mleka
  • sól, pieprz, chilli bądź ostra papryka
  • ciasto filo – 4-5 warstw (powinno wystarczyć)
  • 2 łyżki oliwy 


Przygotowanie:

Najpierw przygotowujemy farsz. Eureka! :-)

Krewetki obieramy i wykałaczką wyciągamy jelita (chyba że kupiliśmy obrane ;)). Warzywa myjemy i obieramy (z wyjątkiem papryki), kroimy w drobną kostkę. 


Rozgrzewamy 2 łyżki masła na dużej patelni. Smażenie zaczynamy od selera (gdyż jest najtwardszym warzywem), po chwili dodajemy paprykę i cebulę. Od razu delikatnie solimy żeby proces przebiegł szybciej.Dodajemy krewetki i smażymy kilka minut aż będą różowe.



Następnie dodajemy mleko, 2 łyżki mąki i 2 łyżki jogurtu greckiego. Całość chwilę jeszcze trzymamy na niskim ogniu mieszając cały czas, doprawiamy szczyptą chilli, pieprzem i solą (nie przesadzamy z chilli ale farsz powinien mieć wyrazisty smak). Odstawiamy aby ostygło.

Kolejną czynnością jest rozłożenie ciasta - przekrajamy nasze warstwy na pół. Każdą połówkę składamy od góry i od dołu o połowę żeby powstał prostokątny pasek. Smarujemy masłem klarowanym używając najlepiej pędzelka. 
Farsz rozkładamy na środku całego paska (nie przesadzając z ilością - ma nam starczyć na kilka pierożków, pilnujemy jednak żeby w każdym była krewetka - logistyka poziom advanced!). Składamy po kolei delikatnie od boku w trójkąciki (zerknij na zdjęcie). 


Układamy tak powstałe pierożki na blasze na papierze do pieczenia i każdy z nich smarujemy od góry delikatnie masłem. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy około 15-20 minut – pilnując żeby się nie przypalało. W razie przypalania – obracamy, ciasto musi się zrobić w środku więc musi to chwilkę zająć, nawet jeśli się delikatnie przypala.


Sos: pozostały jogurt mieszamy z dwoma łyżkami oliwy, doprawiamy solą i ostrą papryką – najlepiej w płatkach. 


Nasza propozycja podania - jak na zdjęciu – z ryżem i sosem, jednak można nasze krewetki w szlafroczkach serwować nawet bez dodatków - jako przekąskę. Danie wydaje się wyzwaniem dla nowicjuszy, ale w gruncie rzeczy jest bardzo proste. Ciasto filo wymaga ostrożności i cierpliwości, a farsz musimy dobrze doprawić ;) 


To jak? Zdałaś egzamin za pierwszym razem? :-)