STYLOWO #STYCZEŃ2015



Nowy rok! czas zmian, nie tylko tych dużych i skrupulatnie zaplanowanych, często powiązanych z pośpiechem i pracą.  To moment kiedy możemy wykonać kilka małych czynności, które sprawią, że nasze życie będzie mniej chaotyczne na co dzień, a my bardziej zorganizowane. O czy mówię? O prostym uporządkowaniu garderoby! Czy to nie za banalne? Spróbujmy zerknąć do naszej szafy i zastanówmy się ile znajduje się w niej rzeczy, których:


  • nigdy nie założyłyśmy
  • nigdy nie założymy
  • nigdy nie założymy ale mamy do nich sentyment
  • nigdy nie założymy i zastanawiamy się po co je kupiłyśmy
  • nigdy ich nie założymy ponieważ nie pasują do reszty naszych ubrań
  • nie założymy bo są... po prostu znoszone.

Oczywiście jest też dość duża część bluzek, swetrów czy spodni, którą wprost uwielbiamy. Idealnie by było zatem by w naszej szafie znajdowały się same chętnie noszone przez nas ubrania. Biorąc jednak pod uwagę naszą kobiecą naturę i idącą z nią w parze zmienność, nie jest to wcale takie łatwe zadanie. A wychodzące nowe kolekcje i trendy też nam w tym za bardzo nie pomagają. Co możemy zatem zrobić by nasze codzienne (nieraz frustrujące) pytanie 'co mam dzisiaj na siebie włożyć?' zamieniło się na twierdzenie 'uwielbiam swoją garderobę'? To proste! 

Na początku ...

bądźmy konsekwentne. Pozbywajmy się systematycznie rzeczy, których nie nosiłyśmy przez przeszło pół roku, w które się nie mieścimy (bądź są za duże) i w których się źle czujemy. Na pewno, znajdą się osoby wśród naszych znajomych, które zrobią z nich lepszy użytek. 

Nie kupujmy za dużo, inwestujmy za to w dobrą jakość. 


Zwracajmy uwagę na porządek. Wyznaczmy sobie system uporządkowania naszej garderoby według rodzaju ubrań i kolorystyki. Unikniemy przy tym niepotrzebnych i niepożądanych poszukiwań. Przechowujmy przejrzyście nasze ubrania i dodatki.

Sporządzajmy listę nowych rzeczy, które są potrzebne by nasza garderoba była funkcjonalna.

Zastanówmy się nad potrzebami stylu życia i nad własnym stylem, jaki on właściwie jest?

Bądźmy regularne.  Zaoszczędzimy nie tylko czas, ale i unikniemy niewybrednych komentarzy naszego partnera;). 


I co najważniejsze... pamiętajmy o przyjemności zapełniania naszej szafy nowymi nabytkami!